PAN, Wraszawa 15.12.2000

15 grudnia 2000r. w sali okrągłego stołu w pałacu Staszica - siedzibie Polskiej Akademii Nauk w Warszawie - odbyła się uroczysta sesja naukowa poświęcona pamięci Kazimierza Ajdukiewicza w stodziesiątą rocznicę jego urodzin przypadającą na 12 grudnia.

Uroczystość zorganizował profesor Jerzy Pelc, a przygotowało Polskie Towarzystwo Semiotyczne oraz Towarzystwo Naukowe Warszawskie, którego zebranie ogólne było okazją do relacjonowanego spotkania.

Program spotkania stanowiły następujące referaty przygotowane przez znakomitych uczniów i sympatyków wybitnego filozofa lwowskiego:

Barbara Stanosz
- "Kazimierza Ajdukiewicza pojęcie racjonalności".
Adam Nowaczyk - "Dyrektywalna teoria znaczenia: dramat Filozofa".
Jan Woleński
- "Kazimierza Ajdukiewicza krytyka idealizmu".
Ryszard Wójcicki - "Kazimierza Ajdukiewicza - program filozofii stosowanej".

Na spotkanie przybyło ponad siedemdziesiąt osób z kilku ośrodków akademickich (UJ, UW, UMCS, KUL, UAM, UŁ, UŚ), członkowie rod
ziny, uczniowie, sympatycy oraz grono studentów.

Nie sposób wymieniać wszystkich znakomitych gości. Warto wszakże odnotować obecność profesorów Andrzeja Grzegorczyka, Leona Koja, Witolda Marciszewskiego i Mariana Przełęckiego.

Słowo wstępne jak skromnie określił swoje wystąpienie - będące prezentacją sylwetki filozoficznej Kazimierza Ajdukiewicza - przedstawił profesor Jerzy Pelc. Była to prezentacja przywołująca nie tylko znakomite rezultaty filozoficzne - powodujące, iż Ajdukiewicz cieszy się poważaniem w całym świecie filozofii analitycznej, ale również przedstawiająca Ajdukiewicza jako człowieka o bujnej osobowości, pełnego mądrości i żaru życia.

Profesor Pelc wskazywał na fakt, iż Ajdukiewicz nie tylko uzyskiwał wielkie rezultaty filozoficzne jak np. refutacja idealizmu (sławna krytyka neokantyzmu H. Rickerta czy idealizmu G. Berkeleya), opracowanie dyrektywalnej teorii znaczenia, stworzenie programu filozofii antyirracjonalistycznej, utworzenie gramatyk kategorialnych zwanych gramatykami Ajdukiewicza-Lambecka i in., wychował pokolenie znakomitych mistrzów analizy filozoficznej jak np. Roman Suszko, Klemens Szaniawski, Peter Geach, E.von Wright czy Marian Przełęcki, ale także działał inspirująco bezpośrednio na jemu współczesnych np. na Alfreda Tarskiego czy Tadeusza Kotarbińskiego i pośrednio poprzez Henryka Hiża na Noama Chomsky'ego (który przeszło dwadzieścia pięć lat po Ajdukiewiczu upowszechnił w świecie ideę rozbioru gramatyczno-logicznego zdań). Można z całą odpowiedzialnością stwierdzić, iż Ajdukiewicz wychował całe pokolenia filozofów poprzez swoje podręczniki do logiki i filozofii do dziś uchodzące za niedościgniony wzór mistrzostwa precyzji, elegancji połączonej z wielkimi walorami dydaktyczno-naukowymi.

Profesor Pelc mocno podkreślał w swoim wystąpieniu wielkie znaczenie i wpływ rezultatów pracy filozoficznej Ajdukiewicza na współczesny kształt semiotyki logicznej.

Kilkakrotnie przywoływano w trakcie trwania spotkania sesję naukową, która odbyła się 18 lutego 1962 roku w Pałacu Kultury i Nauki z okazji odejścia Kazimierza Ajdukiewicza na emeryturę, w trakcie której to sesji Ajdukiewicz dokonywał swoistej samooceny i podsumowania dotychczasowej swojej pracy oraz kreślił plany przyszłych badań poświęconych m.in. stworzeniu teorii znaczenia ugruntowanej na gruncie radykalnego empiryzmu.

Jak wspominałem niezwykle interesującym aspektem wystąpienia Jerzego Pelca było przywołanie szeregu anegdot wskazujących na charakterystyczne rysy osobowości wielkiego filozofa. Jako najbardziej sympatyczne wypada uznać opowieści z czasów gdy cesarz (jak nazywali Ajdukiewicza jego współpracownicy) pełnił funkcję rektora Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu i mimo, że czasy były trudne Ajdukiewicz jak gdyby nigdy nic, wzywał do siebie "na dywanik" sekretarzy uczelnianych POP PZPR (podstawowej organizacji partyjnej), by na bieżąco odreagowywać swoje niezadowolenie z postawy władz partii i państwa. Pewnego razu, gdy zakład logiki UAM organizował konferencję wyjazdową jej uczestników z dworca kolejowego o piątej rano mieli odbierać - zgodnie z zarządzeniem Ajdukiewicza - ... strażacy, a gdy ci spóźniali się Ajdukiewicz wrzeszczał do swojego asystenta: "Panie Zbyszku, do cholery, gdzie ta fajerwera?"

Wystąpienie Pani profesor Barbary Stanosz niestety nie odbyło się z powodu choroby referentki, w związku z czym po profesorze Pelcu wystąpił profesor Jan Woleński.

Zdaniem Jana Woleńskiego pisma Ajdukiewicza są wzorem pism analitycznych, jednym z najwybitniejszych osiągnięć tego sposobu filozofowania, a niektóre z nich można traktować (przy pewnej dozie życzliwości) jako konkluzywne w odwiecznych sporach filozoficznych, które niejako ze swej natury są nierozstrzygalne...

Autor wskazywał na liczne związki myśli filozoficznej Ajdukiewicza z twórczością jego nauczycieli i mistrzów: Kazimierza Twardowskiego i Franza Brentany. Jan Woleński podał szczegółowej analizie argumentację sformułowaną przez Ajdukiewicza przeciwko idealizmowi w wersji H.Rickerta i G. Berkeleya, (który według Ajdukiewicza w swej filozofii dokonał pomieszania treści i przedmiotu przedstawienia) niejako przy okazji prezentując ważniejsze przekonania metafilozoficzne bohatera sympozjum. Wśród tych przekonań warto wymienić coraz popularniejsze współcześnie zapatrywanie na przedmiot i zadanie metafizyki pojmowanej przez K. Ajdukiewicza jako wyprowadzanie konsekwencji z epistemologii. Zdaniem profesora Woleńskiego jeśli argumentację Ajdukiewicza wesprzeć konsekwencjami twierdzenia Gľdla oraz zasadą wyłączonego środka (co jak wiadomo jest filozoficznie dyskusyjne) to jego refutacja idealizmu jest konkluzywna i ostateczna. Innymi słowy idealizm jako stanowisko filozoficzne może być bronione za cenę odrzucenia zasady wyłączonego środka i z zabezpieczeniem reguł infinitystycznych, które wszakże mają tę istotną wadę, że nie są dostępne ludzkiemu poznaniu.

Innymi interesującym wątkiem wystąpienia profesora Jana Woleńskiego była argumentacja na rzecz możliwości użycia dla celu rozstrzygnięcia sporu realizm - antyrealizm formalizmu logicznego (której wszakże szczegółowo nie sposób przytoczyć w sprawozdaniu).

Kolejnym wystąpieniem w sesji był frapujący referat profesora Andrzeja Nowaczyka, który przedstawiając etapy rozwoju dyrektywalnej teorii znaczenia sformułowanej przez Kazimierza Ajdukiewicza uzasadniał tezę, że jej odrzucenie pod wpływem krytyki przedstawionej przez Alfreda Tarskiego było wielkim dramatem (również w perspektywie egzystencjalnej) lwowskiego filozofa, przypominającym inny sławny dramat G. Fregego po wykryciu w jego systemie logicznym paradoksu zbioru wszystkich zbiorów sformułowanym przez B. Russella. Alfred Tarski wytknął Kazimierzowi Ajdukiewiczowi, iż w jego ujęciu teorii znaczenia możliwa jest sytuacja, w której wyrażenia równoznaczne nie mają tej samej denotacji. Adam Nowaczyk charakteryzując dyrektywalną teorię znaczenia zwrocił uwagę na podobieństwa i rożnice zachodzące pomiędzy stanowiskiem Ajdukiewicza a stanowiskiem rozwijanym przez filozofów Koła Wiedeńskiego, ponadto wskazywał w swoim wystąpieniu, iż krytyka Tarskiego jakkolwiek trafna nie kładzie kresu sensowności programu Ajdukiewicza, który można próbować rozwijać za cenę odrzucenia semantyki Fregego, która nie daje możliwości jednoznacznego rozpoznania równoznaczności.

W kończącym sesję wystąpieniu profesor Ryszard Wójcicki przedstawił program filozoficzny Kazimierza Ajdukiewicza zawarty zdaniem referenta w artykule "O tzw. neopozytywiźmie". Program ten wciąż pozostaje w mocy i warto go realizować, a oparty jest on fizykalizm i przekonanie o jedności nauki tyle, że nie prowadzący, jak w kręgu filozofów Koła Wiedeńskiego, do całkowitego odrzucenia metafizyki cześć bowiem wypowiedzi metafizycznych broni się jako wypowiedzi przedmiotowe. Profesor Wójcicki deklarując swoje sympatie filozoficzne do tak określonego programu, w krótkim swym wystąpieniu odsyłał w kwestiach szczegółowych do tekstu referatu, który zostanie opublikowany w materiałach jubileuszowych.

Po części referatowej miała miejsce dyskusja nad wysłuchanymi referatami.
P
rofesor Marian Przełęcki argumentował w nawiązaniu do wystąpienia profesora Adama Nowaczyka, iż zarzut sformułowany przez Alfreda Tarkiego pod adresem koncepcji Ajdukiewicza nie stosuje się do języków empirycznych, jest natomiast konkluzywny w odniesieniu do języków sformalizowanych. Ponadto wskazywał, iż koncepcja Ajdukiewicza znana powszechnie jako radykalny konwencjonalizm jest koncepcją, którą można nazwać papierową fikcją, nie przystającą do opisu języka naturalnego. Profesor Przełęcki wskazywał ponadto na okoliczność, którą warto uwzględnić w charakterystyce poglądów filoz
oficznych Ajdukiewicza a mianowicie, że skłonny był on inaczej niż większość logików rozpatrywać wypowiedzi o wartościach jako wypowiedzi nadające się do oceny w kategoriach prawdy i fałszu.

Profesor Ryszard Wójcicki twierdził ad vocem, że klęska koncepcji radykalnego konwencjonalizmu nie jest rezultatem jakiegoś zasadniczego błędu filozoficznego, lecz wynikiem pominięcia istotnych założeń umożliwiających obronę tej koncepcji. Argument ten został następnie wzmocniony przez profesora Adama Nowaczyka, który zwracał uwagę słuchaczy na fakt że zasadnicza poprawność radykalnego konwencjonalizmu wynika z syntaktycznej charakterystyki języka. W kwestii tej zabierali jeszcze głos profesorowie Andrzej Grzegorczyk, Witold Marciszewski i Jan Woleński, który odpowiadając profesorom Grzegorczykowi i Przełęckiemu twierdził, iż radykalny konwencjonalizm nie jest papierową fikcją, bowiem mamy do czynienia z językami zamkniętymi w sensie Ajdukiewicza np. w klasycznym rachunku zdań, zaś regułami sensu w języku naturalnym są reguły słownikowe (których nie trzeba definiować wbrew postulatowi A. Grzegorczyka).

Mocnym akcentem dyskusji było wystąpienie profesora Pazuchina, który przypuścił bezpardonowy atak na bezpodstawne uzurpacje logiki, które jego zdaniem przyczyniły się do zaniku istotnych badań na terenie lingwistyki. Profesor Wójcicki w swoim ad vocem, zwracał uwagę na szereg nieuzasadnionych supozycji zawartych w wystąpieniu swego przedmówcy.

Grzegorz Trela